VPN, DNS, DNS… czyli czy dodatkowe czynniki wpływają na wydajność?
29 grudnia 2025
To szczególnie często zadawane pytania: czy używanie VPN może poprawić (lub pogorszyć) prędkość? Czy zmiana serwera DNS coś daje? Co z ustawieniami TCP/UDP lub magicznymi programami „przyspieszającymi internet”? Sprawdźmy te wątpliwości krok po kroku.
Jak się bowiem okazuje, kwestie konfiguracji internetu mogą znacząco wpływać na jakość korzystania z sieci.
VPN – panaceum czy dodatkowy obciążnik?
VPN (Virtual Private Network) to szyfrowany tunel, przez który może przechodzić Twój ruch. Domyślnie, dołożenie VPN-u zwykle spowalnia połączenie – wynika to z dodatkowego etapu komunikacji i szyfrowania danych. Twój ruch jest najpierw kierowany do serwera VPN i dopiero stamtąd do celu, a po drodze następuje szyfrowanie i deszyfrowanie pakietów, co zużywa przepustowość i zwiększa opóźnienia. Nawet najlepsze VPN-y wprowadzają narzut (choć dobre usługi z protokołem WireGuard potrafią mieć minimalny spadek, rzędu 10-20%). Przykładowo, jeśli bez VPN masz 100 Mb/s, to z VPN może być 80 Mb/s – to normalne. Zatem VPN jako taki zwykle pogarsza parametry (lekko), a na pewno zwiększa ping o te kilkadziesiąt milisekund.
Są jednak sytuacje, gdzie VPN może pomóc – głównie wtedy, gdy Twój ISP celowo lub niechcący ogranicza pewien ruch lub ma kiepską trasę. Jak wspomnieliśmy, jeśli operator np. dławi streaming, to przez VPN może on działać szybciej (bo ISP nie rozpozna, że to streaming). Albo gdy trasa z Twojej sieci do danego serwera jest zapchana, VPN może wybrać inną drogę (np. Twój operator ma słabe łącze do serwerów gry, ale VPN w innym kraju ma lepsze). To są dość szczególne przypadki. Generalnie, VPN nie zwiększy cudownie ogólnej prędkości. Jeśli cierpisz na spadki spowodowane przeciążeniem łącza ostatniej mili, to VPN nic nie da – dalej korzystasz z tego samego wąskiego gardła, tylko dokładasz mu szyfrowanie. Dlatego używanie VPN jako stałego rozwiązania problemu wolnego internetu ma sens tylko przy specyficznych problemach z ISP (throttling). W większości wypadków lepiej skupić się na docelowej naprawie sytuacji niż „maskowaniu” jej VPN-em. Dodajmy też, że kiepski VPN może dramatycznie pogorszyć sprawę – darmowe usługi często mają limity i swoje przeciążenia.
Serwery DNS – szybciej, wolniej, bez różnicy?
Serwer DNS zamienia nazwy domen (np. wp.pl) na adresy IP. Teoretycznie nie ma wpływu na prędkość pobierania, bo po rozwiązaniu nazwy dalej dane lecą tak samo. Może jednak wpływać na czas otwierania stron (tzw. time to first byte), bo jeśli Twój DNS odpowiada wolno, przeglądarka czeka na tłumaczenie adresu. Zdarzało się, że dostawcy internetu mieli przeciążone lub wadliwie działające serwery DNS – skutkowało to odczuciem „mulenia” przy wczytywaniu stron (długo kręciło zanim w ogóle zaczęło cokolwiek pobierać). W skrajnych przypadkach wolny DNS (np. 500 ms czasu odpowiedzi) może bardzo spowalniać przeglądanie. Zmiana DNS na szybszy (np. Google 8.8.8.8, Cloudflare 1.1.1.1) często pomaga – strona od razu szybciej rusza. Warto więc spróbować: ustaw w komputerze lub routerze inne DNS niż domyślne operatora i zobacz, czy jest poprawa. Dodatkowo, niektóre publiczne DNS-y mają funkcje cache albo korzystają z szybszych ścieżek do niektórych usług.
Uwaga: czasem zmiana DNS może też… pogorszyć streaming wideo – brzmi to dziwnie, ale niektórzy dostawcy treści (np. Netflix, YouTube) serwują Ci video z najbliższego geograficznie serwera na podstawie zapytań DNS. Jeśli użyjesz obcego DNS, może kierować Cię do innej lokalizacji, potencjalnie dalej (choć dziś duże CDN i tak biorą pod uwagę IP klienta końcowego, więc to rzadziej problem). Generalnie, jeśli strony wolno się ładują mimo szybkiego łącza, zmiana DNS to jedna z pierwszych rzeczy do wypróbowania. To nic nie kosztuje, a może pomóc.
Urządzenia klienckie i ich konfiguracja
Temat częściowo już poruszony w kontekście modernizacji. Tutaj tylko zaznaczmy: wąskim gardłem bywa komputer lub telefon. Słabsze urządzenia mogą nie radzić sobie z pełnym wykorzystaniem szybkiego łącza. Bywa, że antywirus skanuje ruch i spowalnia (spróbuj wyłączyć na test). Albo masz ustawiony VPN firmowy na laptopie, który przekierowuje cały ruch przez biuro – wtedy oczywiście cokolwiek robisz w domu, idzie przez serwery firmy, co może być wolniejsze.
W Windows istnieje także taka rzecz jak harmonogram pakietów QoS, który dawniej rezerwował 20% łącza na potrzeby systemowe – to jednak mit, w nowszych wersjach Windows nie wpływa to na codzienną pracę, chyba że używasz QoS w domenie. Nie daj się nabrać programom typu „przyspiesz internet jednym kliknięciem” – zwykle to placebo, modyfikują parę wpisów w rejestrze (MTU, czy TCP Window) co w 99% przypadków nic nie zmieni zauważalnie.
Podsumowując: VPN dodaje narzut (chyba że obchodzisz nim konkretny throttling), DNS może poprawić responsywność stron, a urządzenia i oprogramowanie muszą nadążyć za łączem. Zadbaj o te detale, by mieć pewność, że z Twojej strony wszystko jest ustawione optymalnie.
Gdy winny jest operator – reklamacje i zmiana oferty
Przetestowałeś wszystko, zoptymalizowałeś sieć domową, a internet jak był wolny wieczorem, tak jest nadal? Jeśli wszystko wskazuje na winę po stronie dostawcy, czas podjąć odpowiednie działania. Masz tu kilka możliwości: zgłoszenie problemu (reklamacja), zmiana oferty/technologii u obecnego operatora albo całkowita zmiana dostawcy.
Zobacz również, jakie aktualne oferty internetu polecają analitycy PanWybierak.pl.
75.01 zł
miesięcznieInternet światłowodowy do 1 Gb/s
Zobacz więcejLimit danych
bez limitu
Pobieranie
1000 Mb/s
Wysyłanie
300 Mb/s
Modem WiFi
4,99 zł/mies.
Router Wi-Fi
Prezenty tylko na panwybierak.pl
50.00 zł
miesięcznieInternet światłowodowy do 900 Mb/s
Zobacz więcejLimit danych
bez limitu
Pobieranie
900 Mb/s
Wysyłanie
300 Mb/s
Modem WiFi
w cenie
router Wi-Fi
Prezenty tylko na panwybierak.pl
59.90 zł
miesięcznieInternet światłowodowy 800 Mb/s
Zobacz więcejLimit danych
bez limitu
Pobieranie
800 Mb/s
Wysyłanie
200 Mb/s
Modem WiFi
1 zł/akt.
router Wi-Fi
Prezenty tylko na panwybierak.pl
65.00 zł
miesięcznieInternet stacjonarny do 1 Gb/s
Zobacz więcejLimit danych
bez limitu
Pobieranie
1000 Mb/s
Wysyłanie
300 Mb/s
Modem WiFi
w cenie
router Wi-FI
Prezenty tylko na panwybierak.pl
89.00 zł
miesięcznieInternet światłowodowy 1 Gb/s
Zobacz więcejLimit danych
bez limitu
Pobieranie
1000 Mb/s
Wysyłanie
1000 Mb/s
Modem WiFi
w cenie
router Wi-Fi
75.00 zł
miesięcznieInternet światłowodowy do 600 Mb/s
Zobacz więcejLimit danych
bez limitu
Pobieranie
600 Mb/s
Wysyłanie
40 Mb/s
Modem WiFi
w cenie
router Wi-Fi
Prezenty tylko na panwybierak.pl
64.99 zł
miesięcznieInternet stacjonarny 300 Mb/s
Zobacz więcejLimit danych
bez limitu
Pobieranie
300 Mb/s
Wysyłanie
25 Mb/s
Modem WiFi
w cenie
router Wi-Fi
Dokumentuj problem i złóż reklamację
Zanim rzucisz gniewne słowa na infolinii, przygotuj twarde dowody na niespełnianie warunków usługi. Najlepiej skorzystaj z certyfikowanego narzędzia pomiarowego UKE – PRO Speed Test. To aplikacja (na PC lub mobilna), która po wykonaniu serii pomiarów generuje raport uznawany oficjalnie przez operatorów i UKE. Aby pomiar był certyfikowany, musisz wykonać co najmniej 6 testów w ciągu doby, w odstępach min. 30 minut, a potem powtórzyć to innego dnia (ale nie później niż 6 dni od pierwszego razu). Wyniki zostaną zapisane na Twoim koncie PRO Speed Test i możesz wygenerować z nich raport. Jeśli średnie lub minimalne prędkości znacznie odbiegają od tego, co masz w umowie (np. osiągasz 10% deklarowanej prędkości „zwykle dostępnej”), masz podstawę do reklamacji usługi.
W reklamacji (pisemnej lub mailowej, zgodnie z procedurą operatora) podaj, że łącze nie spełnia parametrów umownych w określonych godzinach, dołącz wydruki/zrzuty wyników testów, ewentualnie opisz własne obserwacje (np. „od 3 miesięcy codziennie w godz. 19-22 prędkość spada do ~5 Mb/s przy umowie 20 Mb/s”). Operator ma ustawowo ~14 dni na odpowiedź. Często w odpowiedzi można przeczytać, że „przepraszamy za niedogodności, prowadzimy prace modernizacyjne” itp. – ważne, by mieć to na piśmie.
Jeśli operator uzna reklamację – świetnie, może coś poprawią. Jeśli nie uzna (np. stwierdzą, że wszystko jest w normie albo że „usługa jest świadczona zgodnie z umową 'do … Mb/s’ więc brak gwarancji”), a problem jest poważny, nie zniechęcaj się. Warto znać swoje prawa: od 2020 r. w Polsce, dzięki przepisom unijnym, jeżeli faktyczna jakość usługi znacząco i regularnie odbiega od deklarowanej, abonent ma prawo dochodzić swoich roszczeń – łącznie z możliwością rozwiązania umowy bez kar. UKE zaleca właśnie certyfikowane pomiary jako dowód.
Możesz więc w kolejnym kroku odwołać się od nieuznanej reklamacji i wskazać, że posiadasz certyfikowane wyniki potwierdzające niezgodność usługi z umową, wnosisz o obniżenie abonamentu za okresy wadliwego działania lub o rozwiązanie umowy bez naliczania kary (jeśli jesteś w trakcie lojalki). Czasem już taka stanowcza postawa sprawia, że ISP bardziej przykłada się do rozwiązania problemu (np. przyspieszy rozbudowę węzła). Jeśli i to nie pomoże, pozostaje złożenie wniosku do UKE (Centrum Informacji Konsumenckiej) o interwencję – UKE może przeprowadzić mediacje z operatorem. Ostatecznością jest dochodzenie roszczeń w sądzie, ale to już rzadko – zwykle wcześniej udaje się znaleźć rozwiązanie polubowne.
W praktyce, wielu użytkowników dzieli się historiami, że dopiero zbiorowe zgłoszenia skłoniły operatora kablowego do upgrade’u sieci. Więc namów sąsiadów – im więcej reklamacji z danego rejonu, tym trudniej firmie zbywać sprawę.
Zmiana planu lub technologii u obecnego operatora
Czasem problem leży nie tyle w całej sieci operatora, co w Twojej konkretnej ofercie. Przykłady:
- Korzystasz z mobilnego internetu z tzw. lejkiem po wyczerpaniu limitu – wiele ofert „nielimitowanych” wcale nie jest pełnych: po np. 100 GB danych w miesiącu prędkość jest obniżana do śmiesznych wartości typu 1 Mb/s. Jeśli zauważasz, że np. po połowie miesiąca nagle net zwalnia i już do końca okresu rozliczeniowego jest słaby – sprawdź, czy nie przekraczasz pakietu. Rozwiązanie: przejście na ofertę z większym limitem lub dokupienie dodatkowych GB. Ewentualnie zmiana taryfy na taką, która nie ma ostrych lejków (niektórzy operatorzy oferują np. za dopłatą opcję „bez limitu prędkości do X GB, potem ograniczenie 100 Mb/s” – co w praktyce nie blokuje normalnego używania, w przeciwieństwie do 1 Mb/s).
- Jesteś na starej technologii, podczas gdy dostępna jest nowa – przykładowo, używasz internetu kablowego DOCSIS 3.0, a operator oferuje już w Twojej lokalizacji światłowód FTTH. Jeśli Twoje łącze notorycznie kuleje wieczorami, dopytaj dostawcę, czy nie da się migrować do światłowodu. Często bywa tak, że operator wprowadzi nową technologię, ale starych klientów trzyma na starej infrastrukturze dopóki sami się nie zgłoszą. Zmiana modemu na ONT i przejście na FTTH mogłoby całkowicie rozwiązać problem przeciążeń.
- Zmiana prędkości w ofercie – brzmi paradoksalnie, ale czasem wykupienie wyższego pakietu u tego samego ISP może coś dać. Np. jeśli masz 100 Mb/s i zawsze idzie max 50, to wykupienie 300 Mb/s nie sprawi nagle pełnych 300 w szczycie, ale być może proporcjonalnie podniesie te limity (do ~150). Oczywiście to strzelanie w ciemno i niepolecane, bo płacić więcej za niedostarczanie pełnej szybkości to trochę nagradzanie operatora za złą jakość. Ale są sytuacje, gdzie operator w ramach wyższych pakietów daje dostęp do mniej obciążonych zasobów. Przykład z sieci mobilnej: niektórzy oferują priorytet ruchu w sieci 5G dla droższych abonamentów – wtedy w szczycie klient premium dostanie więcej pasma niż prepaid. Trzeba by znać politykę swojego dostawcy.
- Wymiana sprzętu od operatora – jeżeli używasz modemu/routera dostawcy, poproś o jego sprawdzenie lub wymianę. Bywa, że konkretny model ma problemy (choćby wspomniany chipset Puma 6 w modemach Intel – jeśli go masz, warto wymienić na nowszy). Serwisant może zmierzyć sygnał (przy kablu), sprawdzić poziomy na modemie, ewentualnie wymienić splittery czy złącza. Czasem drobna naprawa w obrębie Twojej instalacji (np. stara końcówka kabla antenowego) może poprawić stabilność, co odczujesz jako szybszy net.
Rozważ zmianę dostawcy
Jeśli nic nie pomaga, a Twój operator ewidentnie nie daje rady (i nie widać perspektyw poprawy), najskuteczniejszym rozwiązaniem bywa zmiana dostawcy internetu. Oczywiście, nie zawsze jest wybór – w niektórych lokalizacjach może być tylko jeden sensowny ISP. Jednak warto sprawdzić dostępność: może pojawiła się konkurencyjna oferta światłowodowa? Może internet od innego operatora kablowego? A może internet mobilny 5G od innej sieci działa lepiej niż obecny LTE?
Pomocne są serwisy typu SpeedTest.pl – Ranking czy RFBenchmark, które publikują zestawienia prędkości u różnych operatorów i czasem mają dane regionalne. Według SpeedTest.pl w Polsce najszybszy internet domowy oferowała w 2024/2025 T-Mobile (dostarcza też internet domowy LTE/5G), a najszybszy FTTH Orange. Oczywiście „najszybszy” to uśrednione dane – ważniejsze jest, jak działa konkretnie u Ciebie.
Poszukaj opinii lokalnych – np. na grupach osiedlowych na FB ktoś może pisał, że zmienił operatora X na Y i jest lepiej. Czasy monopolu minęły – obecnie nawet w blokach często masz do wyboru kilku dostawców (np. osiedlowy światłowód + Orange + kablówka). Jeśli Twój obecny net wieczorami zamula, a sąsiad z światłowodem od innej firmy mówi, że u niego fulll speed, decyzja jest prosta.
Pamiętaj, żeby przed zmianą sprawdzić warunki zerwania obecnej umowy (czy już możesz bez kary). Jeśli zebrałeś dowody na złe działanie, masz argument by rozwiązać umowę bez konsekwencji – i to nawet przed końcem okresu lojalności, jeśli operator nie dotrzymuje parametrów (patrz wyżej o reklamacji).
Co mówić operatorowi, by Ci pomógł?
Na infolinii warto precyzyjnie opisać problem: np. „od godz. 19 do 23 prędkość spada do X Mb/s, a mam w umowie Y Mb/s, ping rośnie, w pozostałych godzinach jest OK – podejrzewam przeciążenie nadajnika / węzła, czy są planowane modernizacje?”. Czasem konsultanci coś podpowiedzą (np. „wiemy, że w Pana okolicy trwają prace nad dołożeniem sektora, termin do końca kwartału”). Warto też poprosić o obniżenie abonamentu na czas problemów – może akurat się zgodzą dać rabat lub dodatkowy pakiet danych.
Jeśli problem dotyczy LTE/5G, można ewentualnie przetestować innego operatora mobilnego – np. kup starter prepaid za kilka zł i zrobić speedtesty o różnych porach. Może się okazać, że sieć Operator B w Twojej okolicy nie jest tak obciążona i zapewni sensowniejsze prędkości. Wtedy można kupić abonament/domowy router u Operatora B. W skrajnych przypadkach niektóre osoby łączą dwa łącza – np. słaba Neostrada + LTE i używają mechanizmów failover (gdy LTE siada wieczorem, korzystają z DSL itp.). Ale to już zaawansowane i często nie warte zachodu, jeśli jest prostsza opcja – jeden porządny operator.

Miłośnik wszystkiego, co związane z nowymi technologiami. Kiedyś konsultant w branży telko; dziś działający głównie w sferze oprogramowania, a przy okazji niezmiennie zafascynowany wszystkim, co dotyczy technologii mobilnych oraz znaczenia internetu w codzienności. Kontakt: piotr@opiseo.com
Powiązane artykuły
IPTV vs Smart TV vs Streaming. Co wybrać, ile to kosztuje i jak to działa?
VPN – panaceum czy dodatkowy obciążnik?…
Światłowód 1 Gb/s – czy to faktycznie ma sens? Sprawdziłem realne potrzeby domu
VPN – panaceum czy dodatkowy obciążnik?…
Dotacje dla firm na nowe technologie. Oto możliwości dla przedsiębiorców
VPN – panaceum czy dodatkowy obciążnik?…
Najnowsze artykuły
Dlaczego Twój internet zwalnia wieczorami? Nawet nie wiesz, że masz taki problem
VPN – panaceum czy dodatkowy obciążnik?…
Smart TV — co zrobić, by w pełni wykorzystać telewizor podłączony do internetu?
VPN – panaceum czy dodatkowy obciążnik?…
Najciekawsze produkty Apple w 2025 roku: od klasyków po nowości, które zaskakują
VPN – panaceum czy dodatkowy obciążnik?…
Porównaj najlepsze oferty operatorów
oszczędź nawet 50%
Pan Wybierak – bezpłatna porównywarka najlepszych ofert operatorów
To jedna z najbardziej kompletnych wyszukiwarek, z trafnym dopasowaniem ofert internetu, telewizji kablowej i telekomów do adresu zamieszkania, z której bardzo chętnie korzystają nasi czytelnicy – polecamy!
Pan Wybierak to świetny serwis, dzięki któremu nie tylko poznałem wszystkie możliwe warianty instalacji internetu w moim miejscu zamieszkania, ale także odkryłem naprawdę tanią ofertę. Ogólnie - rewelacja!






