Porady

Stwierdziłem, że będę nosić smartfon bez ochrony. Po co mi właściwie etui?

gadżety smartfony

Czy to był dobry pomysł? I tak, i nie. Z jednej strony ważne jest bezpieczeństwo. Z drugiej – naprawdę wygodniej jest operować przyciskami wtedy, gdy nic ich nie blokuje. Ważne jest więc to, by mieć ewentualne etui dopasowane idealnie do rozmiarów telefonu.

Przechodzimy do aspektu często pomijanego w technicznych dyskusjach, ale istotnego na co dzień: komfort korzystania ze smartfona w etui vs. „na golasa”. Nie da się ukryć, że założenie dodatkowej obudowy zmienia feel urządzenia. Czy na lepsze, czy na gorsze – to już zależy od preferencji użytkownika i samego case’a.

Ochrona na smartfon to większy ciężar. Odczujesz to!

Zacznijmy od wad, bo te rzucają się w oczy (a raczej w dłoń) od razu: etui dodaje telefonowi objętości i masy. Najcieńsze plecki silikonowe to może ekstra 1–2 mm grubości i kilkanaście gramów – mało, ale jednak telefon staje się szerszy, czasem mniej poręczny dla drobnej dłoni. W przypadku grubszych case’ów ochronnych urządzenie potrafi urosnąć do imponujących rozmiarów, przez co trudniej obsłużyć je jedną ręką, a i do kieszeni spodni włożyć mniej wygodnie. Wspomniane już badanie NPD wykazało, że dodany bulk (czyli grubość i waga) to główny powód, dla którego ludzie rezygnują z noszenia etui – szczególnie esteci chcący cieszyć się smukłą linią i premium wykończeniem swojego smartfona. Trudno się dziwić: flagowce za kilka tysięcy zł często wykonane są z eleganckiego szkła, metalu, ceramiki – miłych w dotyku i cieszących oko materiałów. Założenie taniej gumowej nakładki może odebrać sporo z tej „premiowości” urządzenia, zamieniając chłodny metal w lepki silikon. Wiele osób po prostu lubi design swojego telefonu i nie chce go ukrywać pod case’em. Stąd popularność etui przezroczystych – kompromis, by chronić, ale pokazywać oryginalny wygląd.

Uchwyt telefonu jest lepszy, gdy ten jest goły

Z drugiej strony, są też zalety. Case potrafi znacząco poprawić ergonomię chwytu. Dzisiejsze smartfony nierzadko są śliskie jak mydło – szklane lub aluminiowe plecki w połączeniu z cienką obudową sprzyjają wypadkom. Matowe albo gumowane etui dodaje przyczepności, dzięki czemu telefon pewniej leży w dłoni i mniej się wyślizguje. Wiele osób zakłada więc case nie tylko „bo bezpieczniej w razie czego”, ale po prostu dlatego, że łatwiej się z telefonem na co dzień obchodzi. Dodatkowo, obudowy często mają przemyślane kształty: zaokrąglone rogi, fakturowane powierzchnie, a czasem nawet specjalne wypustki pod palce czy pierścienie (rings) do trzymania – to wszystko może poprawić komfort użytkowania, zwłaszcza przy dużych smartfonach.

Są też futerały typu wallet (z klapką zakrywającą ekran niczym okładka notesu) – one z kolei dodają funkcjonalność (miejsce na karty, lusterko, stand do postawienia telefonu), ale używanie ich to już inna filozofia: żeby odebrać telefon, trzeba otworzyć klapkę, co bywa nieporęczne. Niektórzy jednak je uwielbiają, bo chronią ekran bez potrzeby dodatkowego szkła i dają poczucie, że telefon jest bezpiecznie „schowany”.

Tanie etui? Nie dostaniesz się prawidłowo do przycisków

W kwestii przycisków i portów – dobre jakościowo etui są projektowane z myślą o komforcie: mają precyzyjne wycięcia na głośniki, złącza i przełączniki oraz miękkie nakładki na przyciski, które nie utrudniają ich wciskania. Niestety bywa z tym różnie: tanie case’y potrafią mieć niedokładne otwory (np. lekko zasłaniające część obiektywu aparatu czy lampy błyskowej) albo zbyt twarde guziki, które wymagają użycia siły. To kolejny argument, by wybierać akcesoria sprawdzonych marek lub oficjalne – te zwykle są lepiej dopasowane. Komfort obsługi może również cierpieć na krawędziach ekranu – jeżeli telefon ma zakrzywiony wyświetlacz 2.5D lub wręcz zaoblony (tzw. edge), to ramki niektórych etui nachodzą minimalnie na ekran. Może to przeszkadzać w gestach od krawędzi (np. „cofaniu” w Androidzie czy wysuwaniu paneli bocznych). Deweloperzy etui starają się tego unikać, ale przy maksymalnej ochronie (wysokie ranty) czasem trzeba iść na kompromis i pogodzić się z tym, że np. wysunięcie paska notyfikacji z samej góry ekranu wymaga włożenia palca nieco głębiej, bo przeszkadza rant case’a.

A może wprowadzić nutkę indywidualizacji?

Estetyka i personalizacja to kolejny aspekt komfortu psychicznego korzystania ze smartfona. Etui dają ogromne możliwości wyrażenia siebie – wzory, kolory, nadruki, a nawet case’y z własnym zdjęciem. Ktoś, kto lubi zmiany, może co tydzień zakładać inny „strój” na swój telefon, dostosowując go do nastroju czy okazji. Z kolei minimalista wybierze przezroczysty case, który w ogóle nie rzuca się w oczy. Tutaj kwestia wygody łączy się z gustem – dla jednych superwygodną opcją jest solidny, acz dość brzydki pancerniak, bo dają spokój ducha; inni wolą ultracienkie etui albo żadne, by cieszyć się oryginalnym pięknem urządzenia.

Reasumując: etui niewątpliwie zmieniają doświadczenie obcowania ze smartfonem. Mogą trochę przeszkadzać (dodatkowa grubość, inny dotyk materiału, czasem trudniej wcisnąć przycisk czy zrobić gest na krawędzi ekranu), ale też mogą pomóc (lepszy uchwyt, mniej stresu że coś się zarysuje, personalizacja wyglądu). Wybór należy do użytkownika – ważne, by case dobrać pod własne preferencje. Na szczęście wachlarz akcesoriów jest dziś ogromny: od niemal niewidocznych, cienkich nakładek, przez ozdobne plecki, po rasowe pancerne kombinezony. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Kiedy etui może zaszkodzić bardziej niż pomóc?

Na koniec zebraliśmy sytuacje i przypadki, w których lepiej rozważyć zdjęcie etui – paradoksalnie może ono wtedy bardziej szkodzić niż chronić:

  • Podczas szybkiego ładowania lub intensywnego używania w upale – jeśli telefon mocno się nagrzewa, etui działa jak izolacja i zatrzymuje ciepło. W takiej sytuacji bezpieczniej zdjąć case, żeby urządzenie mogło się schłodzić. Apple wręcz zaleca wyjmowanie iPhone’a z etui, gdy zauważymy nadmierne ciepło przy ładowaniu. To samo dotyczy np. grania w gry w gorący dzień – bez etui telefon odda ciepło szybciej i uniknie przegrzania.
  • Gdy telefon wpadł do wody lub zmókł – nawet jeśli nasz smartfon jest wodoszczelny (IP67/IP68), woda, która dostanie się między etui a obudowę, może tam utknąć. Wilgoć zamknięta pod case’em to ryzyko korozji złączy, zaparowania aparatów czy zniekształcania dźwięku z głośników. Po zamoczeniu urządzenia zawsze warto zdjąć etui i dokładnie osuszyć zarówno telefon, jak i sam pokrowiec, zanim znów go założymy.
  • Kiedy liczy się każdy megabit zasięgu – jeśli jesteśmy na odludziu lub w miejscu o słabym sygnale i zauważamy problemy z połączeniem, a akurat używamy etui z metalowymi elementami lub bardzo grubego – warto zdjąć je dla pewności. Nawet te kilka dodatkowych decybeli sygnału może zdecydować, czy uda się wykonać połączenie. Metalowe case’y zdecydowanie nie są wskazane przy słabym zasięgu, bo mogą go jeszcze bardziej osłabić.
  • Gdy etui jest brudne w środku (piasek, kurz) – od czasu do czasu dobrze jest zdjąć pokrowiec i wyczyścić go, a także przetrzeć sam telefon. Drobne ziarnka piasku czy pyłu uwięzione pod etui działają niczym papier ścierny, rysując obudowę – czyli dokładnie to, czemu case miał zapobiegać. Zwłaszcza szklane lub błyszczące plecki mogą ucierpieć od mikrozarysowań, jeśli między nie a etui dostaną się twarde drobinki. Dlatego dbajmy o czystość – paradoksalnie nadgorliwa „ochrona” może uszkadzać, jeśli zaniedbamy higienę case’a.
  • Przy korzystaniu z akcesoriów wymagających „nagiego” telefonu – np. niektóre uchwyty samochodowe, gimbale do stabilizacji czy gogle VR często wymagają montażu telefonu bez żadnych dodatkowych obudów (bo inaczej się nie zmieści lub wypada). W takich sytuacjach etui trzeba zdjąć, inaczej albo urządzenie nie będzie poprawnie zamocowane, albo możemy je nawet uszkodzić na siłę wciskając. Podobnie, jeśli używamy powerbanku w formie etui (tzw. battery case – np. kiedyś oferowane przez Apple), miejmy świadomość, że on również może powodować grzanie i nacisk na obudowę – korzystajmy z takich rozwiązań rozważnie.
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o

0 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments

Porównaj najlepsze oferty operatorów
oszczędź nawet 50%

Pan Wybierak – bezpłatna porównywarka najlepszych ofert operatorów

Panwybierak.pl to porównywarka ofert dostawców Internetu, telewizji i telefonu. W jednym miejscu porównasz najlepsze oferty dostępne w Twoim budynku. Zamawiając na panwybierak.pl nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, ustalimy dla Ciebie dogodny i szybki termin bezpłatnej dostawy usług i umowy.

testimonial.author

To jedna z najbardziej kompletnych wyszukiwarek, z trafnym dopasowaniem ofert internetu, telewizji kablowej i telekomów do adresu zamieszkania, z której bardzo chętnie korzystają nasi czytelnicy – polecamy!

mobiRANK.pl
testimonial.author

Pan Wybierak to świetny serwis, dzięki któremu nie tylko poznałem wszystkie możliwe warianty instalacji internetu w moim miejscu zamieszkania, ale także odkryłem naprawdę tanią ofertę. Ogólnie - rewelacja!

Paweł z Krakowa

Mówią o nas

  • UKE
  • antyweb logo
  • speedtest logo
  • money logo
  • wirtualna polska